Drukuj
Odsłony: 2346

Witam serdecznie w teatralnej grupie "Smerfiki"!

Czasy mamy trudne, ale nie nudne!

Uczymy się ról aktorskich- to nie lada sztuka!

 

 

Grupa "Smerfiki" przygotowuje przedstawienie!

Bajka „Czerwony Kapturek”-inspirowana utworem Jana Brzechwy

 

Narrator I

Snuj się, snuj bajeczko.

A było tak.

Niedaleczko, właśnie tutaj nad rzeczką, mieszkała wdowa z córeczką.

Córeczka, chociaż mała, swej matce pomagała.

Zamiatała podłogę, pełła grządki ubogie, chrust zbierała też czasem, bo mieszkały pod lasem. Niosła proso dla kurek, a zwała się po prostu : Czerwony Kapturek.

Widziano ją bowiem nierzadko, jak krzątała się przed chatką,

w ogródku i na podwórku w czerwonym kapturku.

Tak się zwała, jak się zwała, często w niebo spoglądała.

Modre niebo, kędy ptaki szybowały pośród chmurek.

Czy już wiecie, kto to taki ?

CZERWONY KAPTUREK.

 

Czerwony Kapturek (śpiewa)

Nie Mruczek…

W tej chatce przy mamie mój cały świat.

Nie psocę, nie kłamię a mam 7 lat.

Nie znam troski, śpiewam piosnki, kocham każdy kwiat.

Pobiegnę na wzgórek, a las mi gra.

Czerwony Kapturek-to ja zwę się tak.

 

Narrator I

W lesie, stąd chyba z milę, a może nawet nie tyle, mieszkała babcia Czerwonego Kapturka.

Zbierała lecznicze zioła rosnące dookoła, miała oswojonego dzięcioła i jeża i wiewiórkę, a bardzo się kochały z Czerwonym Kapturkiem.

Pewnego ranka matka rzekła do Czerwonego Kapturka:

 

 

Mama

Był gajowy u mnie z wieczora przyniósł wieści, że babcia jest chora.

Trzeba szybko jej zanieść lekarstwa. Ja nie mogę zostawić gospodarstwa.

Nie trać córeczko czasu, biegnij do babci do lasu.
 Idź prosto jak ta ścieżka,

nie zbaczaj tylko z drogi,

 bo tam w lesie wilk mieszka

 wilk okrutny i srogi.

 Słuchaj mojej przestrogi.

 

Czerwony Kapturek

Dobrze, mamo kochana.

Mądre Twoje przestrogi.

Pójdę prosto do babuni, nie zboczę z prostej drogi.

 

Narrator I

Biegnie Czerwony Kapturek, przez chwilę, jak przykazała matka.

Nie zbiera ptasich piórek, nie zrywa nawet kwiatka.

Tu strumień, tam pagórek, a w środku ścieżka gładka.

 

Czerwony Kapturek

Ach…, jakie piękne kwiatki!

No, więc dobrze… jeszcze chwilka.

Tu na pewno nie ma wilka.

Zrobię z kwiatów tych bukiecik.

Babcia bardzo się ucieszy.

 

Narrator I

Wtem, kiedy śpiew zwierząt umilkł zatrzeszczał w pobliżu krzak- wilczych jagód zatrzeszczał krzak.

A zza krzaków wychylił się wilk.

I odezwał się basem tak:

Wilk

Witam Cię, mój Czerwony Kapturku,

Nie bój się moich ząbków i pazurków.

Oczernili mnie ludzie przed Tobą,

a ja jestem niewinną osobą.

Ja wywodzę się z takich wilków,

co nie krzywdzą nawet motylków.

Ja mięsa , po prostu, nie trawię.

Poprzestaję na jagodach i trawie.

A co ludzie gadają, to plotki.

Chcesz dziewczynko? To się z tobą pobawię.

Może w kotki, a może w łaskotki?

A może w kosi, kosi łapci?

 

Czerwony Kapturek

Panie Wilku, ja idę do babci.

Babcia chora i czeka od rana.

 

Wilk

A gdzie mieszka babunia kochana?

 

Czerwony Kapturek

Za polaną, przy siódmym pagórku!

 

Wilk

No to śpiesz się, Czerwony Kapturku.

 

Czerwony Kapturek

Babcia czeka od godzin już kilku.

Muszę lecieć! Pa, pa! Panie Wilku!

 

Narrator II

Biegnie Czerwony Kapturek,

 biegnie prosto przed siebie.

Nie ogląda jaszczurek, ani chmurek na niebie.

Nóżkami szybko drepce do babci,

co w izdebce na przyjście wnuczki czeka.

Wilk spoglądał z daleka.

Pozostał jeszcze z minutę i popędził na przełaj , skrótem.

Mknął szybko borem, lasem

tak podśpiewując basem:

 

(śpiew wilka)

 

Narrator II

To rzekłszy wilk połknął staruszkę,

tak jak wróbel połyka muszkę.

 

Wilk

Brzuch mam pusty po takiej potrawie.

Przyjdzie wnuczka , to sobie poprawię.

Ale zanim ten ptaszek tu sfrunie

Przeobrazić się muszę w babunię.

Włożę czepek staruszki na głowę.

Gdzie pidżama? Jest ! Proszę, gotowe.

Teraz hop pod pierzynę do łóżka.

O, lusterko! No tak!

Wykapana babunia staruszka,

niepodobna zupełnie do wilka.

Schowam łapy, bo widać pazury.

Idzie Czerwony Kapturek!

 

Czerwony Kapturek (śpiewa), a potem mówi:

Pobiegnę na wzgórek, a las mi gra.

Czerwony Kapturek, to ja , właśnie ja.

O! Już chatka Babuni! Co też dzieje się u niej?

Ucieszy się , gdy zobaczy Czerwonego Kapturka.

A to, co?

Na dachu wiewiórka! Rzuca na mnie orzechy?

Może właśnie z uciechy?

Nie. Złości się jak jędza, po prostu mnie odpędza.

(Wiewióreczka rzuca skacze i rzuca orzechy)

Czerwony Kapturek

Wiewióreczko , cóż to znaczy? Witałaś mnie dawniej inaczej.

Powiem babci, dostaniesz burę.

 

Czerwony Kapturek ( puka w okienko):

Puk, puk.

 

Wilk

Kto tam?

 

Czerwony Kapturek

Ja, Czerwony Kapturek.

Borem, lasem przybiegłam tu sama.

Z lekarstwami przysłała mnie mama!

 

Wilk

Wejdź , kochanie.

 

Czerwony Kapturek

Już idę, już lecę!

Babciu, może zapalić świecę?

Wilk

Nie, ja wolę kiedy jest ciemno.

Chodź Kapturku, przywitaj się ze mną.

 

 

Czerwony Kapturek

Babciu, taki dziwny masz głos.

Dlaczego mówisz przez nos?

 

Wilk

Jesteś głupia, ugryzła mnie osa.

Zresztą nie wtrącaj się do mego nosa.

 

Czerwony Kapturek

Babciu, dlaczego jesteś na mnie taka zła?

 

Wilk

Boś za długo do mnie szła!

Zresztą, nie pytaj już więcej.

 

Czerwony Kapturek

Babciu, gdzie Twoje ręce?!

 

Wilk

Pod pierzyną, bo mi marzną na zimnie.

Przestań pytać i siądź tutaj przy mnie.

 

Czerwony Kapturek

Babciu, ja trochę się boję,

Bo te zęby są jakieś nie Twoje!

 

Wilk

Dobre są każde zęby, które prowadzą do gęby.

A że jeść tymi zębami wygodnie, zaraz Ci udowodnię.

 

Narrator II

To rzekłszy wilk połknął dziewuszkę,

tak jak wróbel połyka muszkę.

Oblizał się, jęzorem mlasnął,

nakrył się pierzyną i zasnął,

nie troszcząc się więcej o nic.

Ale to , moi drodzy, nie koniec.

 O nie, bo właśnie z dąbrowy szedł w tamte strony jeden i drugi  gajowy.

Posłuchali, co szumią drzewa,

potem jeszcze nadbiegła wiewiórka.

I tak się dowiedzieli o losie Czerwonego Kapturka.

 

Gajowi (śpiewają):

Przez lasy, przez dąbrowy wędruje gajowy.

Na trąbce w lesie gra i gra,

A echo niesie tra, ta, ta.

Ma broń nabitą w dłoni, ta broń go obroni.

Nie straszny mu jest niedźwiedź zły,

Nie straszne mu są wilcze kły.

 

Narrator II

Pierwszy gajowy idzie, wydłuża krok,

 bo już dokoła zapada mrok.

I głos puchacza leci przez knieje.

W oddali chatka babci widnieje.

Drugi gajowy idzie, patrzy przez szybkę…

O, tu potrzebne działanie szybkie.

Wchodzi do środka, zapałkę świeci i co zobaczył?

Zgadnijcie dzieci!

Wilk pod pierzyną spokojnie chrapie,

trzyma czerwoną czapeczkę w łapie.

Jeden i drugi gajowy mu przystawił dwururkę do gardła.

 

Gajowy I

Hej ! Wilku bury! Łapy do góry!

Coś zrobił z babcią i Czerwonym Kapturkiem?

Oddawaj je, bo CI szyję kulami zaraz przeszyję!

 

Wilk

Ojej! Po co tyle hałasu?

Zapomniałem wrócić do lasu.

Zaspałem, bo myślałem, że to niedziela.

Panie gajowy!

Niech pan nie strzela.

Litości! Panie gajowy!

 

Gajowy II

O litości nie ma mowy!

Będziesz miał wilku nauczkę!

Oddawaj tu babcię i wnuczkę!

Liczę do trzech…

 

Wilk

Już je oddaję z powrotem!

Tylko niech pan tę lufę odsunie.

Muszę się wytężyć maluczko!

Och, och, och!- masz pan babunię.

Ech, ech, ech!- razem z wnuczką.

 

Narrator II

I wyobraźcie sobie , że z paszczy wyskoczyły obie.

Potem się gajowym rzuciły na szyję.

 

 

Babcia

Niech nam gajowy żyje! 100 lat! Albo więcej!

 

Zajączek i Niedźwiadek

Choć problemów sporo było wszystko dobrze się skończyło.

Babcia jest uratowana, wilk po lesie już nie gania.

A Kapturek jak na wnuczkę dobrą dostał dziś nauczkę!

I tak kończy się zabawa, a Wy nam bijecie brawa!

 

Wiewiórka (ku przestrodze):

Jestem wiewiórka.

Dam ci orzeszka.

Tylko uważaj:

Wilk w lesie mieszka!

 

   

 

Tak kończy się nasza zmodyfikowana bajka "Czerwony Kapturek" z udziałem przedszkolnych debiutujących aktorów:

Narrator I- Michał 

Narrator II- Kuba 

Czerwony Kapturek- Maja

Mama- Oliwia

Babcia- Hania

Wilk- Zosia

Gajowy I- Dominik

Gajowy II- Kacper

Wiewiórka- Kaja

Zajączek- Leon

Niedźwiadek- Olivier

 

Proszę, uprzejmie, o ćwiczenie ról podczas zdalnego nauczania. 

Po powrocie do przedszkola zrobimy próby i ustalimy termin występu grupy "Smerfiki" (online).

Kochanym Aktorom i Kochanym Rodzicom dziękuję za zaangażowanie i do miłego- pozdrawiam:)

Z nadzieją na dobry czas-Barbara Buchacz

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

 

Witam serdecznie.

Mamy ostatni dzień Starego Roku 2020- Sylwester!

Jutro zaczyna się Nowy Rok 2021!  Mam nadzieję, że to będzie dobry zdrowy rok i mali przedszkolni artyści wystąpią na deskach sceny Przedszkola Nr 4 w Radzionkowie. I , z nadzieją, czekam by nie były to tylko przedstawienia online.

Tego roku szkolnego 2020/2021 obserwuję grupę " Smerfy" i... są w niej smerfestyczni  aktorzy chętni do występów , co mnie bardzo cieszy:) Zrobiłam nagrania do użytku własnego występów przygotowywanych wspólnie ze " Smerfami" od września tego roku szkolnego 2020/2021.

Kochani Rodzice chętnych " Smerfów" z grupy popołudniowej- zapraszam serdecznie do kontaktu ze mną : 519498599.

Dziś zakładam grupę na WhatsApp o nazwie: "Smerfiki"- to będzie artystyczna grupa kontaktowa wszystkich uczestników:) Chętnych Rodziców również zapraszam do aktywnego udziału w działaniach grupy:)

A kto chce zobaczyć noworoczne przedstawienie " Smerfików"- od dziś może dołączyć do grupy na WhatsApp:)

Z życzeniami zdrowego , dobrego Nowego Roku 2021!

Pozdrowienia serdeczne,

Barbara Buchacz- prowadząca teatrzyk " BZIK"

 

 

 

"Kopciuszek"- film -bajka:)! 

KOPCIUSZEK

OBSADA:

NARRATOR I- TOSIA K.:)

NARRATOR II- SZYMON Z.:)

KOPCIUSZEK- MAJA SZ.:)

KRÓLEWICZ- MAKSIU K.:)

MACOCHA- SANDRA U.:)

HANECZKA-CÓRECZKA- WIKTORIA K.:)

KASIEŃKA-CÓRECZKA-DOROTA S.:)

HEROLD- KAROL G.:)

MIESZCZANIN- OLIVIER W.:)

SĄSIADKA –WRÓŻKA- SANDRA S.:)

1-PANNA ADELA ZE SREBRNEGO STRUMYKA-mama Karolinki

2-SZLACHCIANKA FRYDERYKA- mama Martusi

3-PANNA ANNA , CÓRKA ZŁOTNIKA- mama Karola

4-PANNA JOLA Z MĄDRALINA- mama Oliviera

5-CÓRKA WDOWY- PANNA KATARZYNA- mama Tosi

6-HRABIANKA KLEMENTYNA- mama Doroty

7-PANNA ALINA , CÓRKA DWORZANINA- mama Mai

8-KASZTELANKA HELENA- ciocia Sandry

9-KSIĘŻNICZKA TELIMENA- mama Kacpra

KRÓLOWA- MARTUSIA.:)

KRÓL- MICHAŁ K.:)

STRAŻNIK I- MICHAŁ K.:)

STRAŻNIK II- WOJTEK K.:)

RYCERZ, TRĘBACZ- KACPER W.:)

DAMY DWORU: KAROLINKA K.:), MARTUSIA U.:)

 

-dziękuję tym , którzy przyjęli zaproszenie do grupy "KOPCIUSZEK".

Zaproszenie aktualne, brakuje aktorów(:

Pozdrawiam wszystkich z grupy "KOPCIUSZEK"- BB

 

 KOCHANI!

DZIĘKUJĘ ZA ZAANGAŻOWANIE!

MAMY PEŁNĄ OBSADĘ!

PRZEDSTAWIAM TEKST BAJKI!

 DO POCZYTANIA!

 

 

 NARRATOR I:

Bardzo dawno, może przed wiekami, przed dwoma wiekami, czy trzema…

 w pewnym królestwie dalekim, którego dzisiaj już nie ma i…

na mapie go nie znajdziecie, mieszkała wdowa zamożna.

Miała dwie córki- brzydule, które kochała czule,

I pasierbicę –sierotę, której najgorszą dawała robotę.

Stąd poszło, że sierotę przezywano Kopciuszkiem,

A ona tylko ocierała łzy fartuszkiem, szorowała, harowała i przy tym cichutko śpiewała:

 

KOPCIUSZEK (śpiew):

Hejże, płynie woda, woda płynie , hejże,

a ja jestem młoda, to się w wodzie przejrzę.

Niech mi powie woda: Czyja to uroda?

Czy odbija woda mnie? Czy to jestem ja , czy nie?

Wezmę  wody strużkę, zmyję kurz i sadzę,

Nie chcę być Kopciuszkiem, wody się poradzę.

Niech mi powie woda: Czyja to uroda?

Czy odbija woda mnie? Czy to jestem ja , czy nie?

 

NARRATOR II:

A macocha z córkami siedziały w salonie, kremem nacierały dłonie,

 szlifowały paznokietki różowe i taką prowadziły rozmowę:

 

MACOCHA:

-Czemu moja córeczka jest w pąsach?

-Czemu moja Haneczka się dąsa?

HANECZKA-CÓRECZKA:

-Lusterko się ze mnie natrząsa, nie pomogą koronki i tiule,

Gdy wydałaś na świat brzydulę…. (zapłakana)

MACOCHA:

- A ty czemuś córeńko taka krzywa?

- Na czym Ci Kasieńko zbywa?

KASIEŃKA-CÓRECZKA:

-Ja bym wszystkie lustra potłukła, bo wyglądam w nich po prostu jak kukła …(zapłakana)

 

RYCERZ, TRĘBACZ: tra tatatata…

 

MACOCHA:

-Czy słyszycie?

 Kasieńko! Haneczko!

Trąby grają gdzieś niedaleczko!

Tak! To Herold. Posłuchajmy, co nam obwieszcza.

 

HEROLD:

Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan!

Król Jegomość kieruje orędzie!

Niech lud pozdrowiony będzie!

 Obwieszczam, więc wszystkim i wszędzie!

Dnia 18czerwca w pałacu bal się odbędzie

I król z całego serca na królewskie komnaty swoje,

 zaprasza wszystkie dziewoje!

A którą królewicz wybierze, którą pokocha szczerze, której da pierścionek i słowo-

Ta będzie przyszłą królową!

 

MIESZCZANIN:

Niech żyje król miłościwy!

Dobrotliwy i sprawiedliwy!

 

MACOCHA :

-Kopciuszku, do roboty!

HANECZKA-CÓRECZKA:

-Zawiń mi papiloty...

 

MACOCHA :

Kopciuszku, patrz brudasie, jest plama na atłasie!

KASIEŃKA-CÓRECZKA:

-Przynieś mi moje pończochy...

HANECZKA-CÓRECZKA:

-Daj mi chusteczkę w grochy...

MACOCHA :

-Pantofle przetrzyj szmatką...

KOPCIUSZEK:

-Już lecę, Pani Matko...

HANECZKA-CÓRECZKA:

-Mamo! Jestem gotowa!

MACOCHA :

-Wyglądasz jak królowa!

I Ty Kasiu -tak samo!

Napatrzeć się nie mogę... królewicz się zakocha!

No, ale czas już w drogę!

 

( trzaskanie bicza, tętent kopyt koni)

 

KOPCIUSZEK:

 

Pojechała macocha, siostry się wystroiły, ja już nie mam siły...

Muszę wciąż ,jak kosmouch, wybierać groch z popiołu...

Smutny jest los kopciuszka...

Czy ja nie mam serduszka? (smutek, zapłakanie)

Słyszę jego pukanie...

 

SĄSIADKA -WRÓŻKA:

To ja pukam, kochanie.

Jestem Waszą sąsiadką, ale bywam tu rzadko, więc mnie nie znasz Kopciuszku, coś powiem Ci na uszko...

Spełnię dziś marzenie Twoje, pożyczę Ci moje stroje...

Złoty pierścień, złoty szal, pantofelki ze złotego atłasu, pojedziesz do króla na bal!

Ma tu jeszcze mydełko pachnące, kto się nim umyje, jaśniejszy niż słońce.

Spiesz się, będziesz gładka i czyściuszka...

nie zostanie śladu z Kopciuszka.

KOPCIUSZEK:

-Chyba śnię..? Pani nie jest sąsiadka... Pani na pewno jest dobra wróżka!

SĄSIADKA -WRÓŻKA:

Ludzie mówią,że wróżek nie bywa...

Ja chcę tylko,byś była szczęśliwa. 

Namęczyłaś się w życiu srodze...jesteś dobra,więc Cię nagrodzę.

Chodź, pojedziesz moją karocą...lecz pamiętaj- wróć przed północą!

 

( trzaskanie bicza, tętent kopyt koni)

 

akcja w zamku-

 

HEROLD:

Jego Królewska Mość nadchodzi wraz z Królewiczem!

Każdy przybyły gość ma przejść przed ich obliczem!

Każda z młodych dziewoi, ma skłonić się jak przystoi!

Proszę więc wszystkie damy iść za mną! Zaczynamy!

 

Damy (królewny-mamy i inne) przedstawiają się:

1

2

3

4

5

6

7

8

9

-Haneczka spod Krościeńka

-Kasieńka spod Krościeńka

 

-pojawia się KOPCIUSZEK (składa ukłon)

 

 NARRATOR I:

A to panna nieznana w mieście,

która w skromności niewieściej nie zdradza i nie wymienia imienia ni pochodzenia.

Jaki blask od niej bije?

Jakie ma ręce i szyję?

Księżniczka czy królewna?

Królewna...jestem pewna!

Przyjrzyjcie się jej oczom i włosom...

tak nie można - niech Panie się nie tłoczą...

 

-migawka z Kopciuszkiem

-migawka z oczarowanym królewiczem

 

NARRATOR II:

Powiem Wam...

Moi Drodzy do uszka, że w pannie bezimiennej poznałem Kopciuszka.

A królewicz się nagle zapłonił, z tronu powstał i dwornie się skłonił.

Wyciągnął do niej ręce swe obie, prosząc by mu coś powiedziała o sobie...

Dziewczyna dumnie wzniosła czoło blade i zamiast mówić, taką zaśpiewała balladę:

 

KOPCIUSZEK (śpiewa):

Jechał królewicz szczęśliwą drogą, 

spotkał na drodze pannę ubogą.

Rzecze królewicz: Piękne masz liczko, ale nie przyszłaś na świat księżniczką...

więc Cię za żonę pojąć nie mogę i każde w inną ruszyło drogę.

 

KRÓLEWICZ:

To nieprawda! Ballada kłamie!

Pozwól, że podam Ci ramię...

Choćbyś była sierotą biedną...z Tobą tańczyć chcę, z Tobą jedną!

 

DAMA DWORU (KAROLINKA):

Królewicz tańczy, to wprost nie do wiary!

Nie ma , chyba, piękniejszej pary!

DAMA DWORU (MARTUSIA):

Wszyscy tańczyć przestali, oni sami zostali na sali.

 

(rozmowa w tańcu):

 

KRÓLEWICZ:

Jesteś piękna , lekka i zwiewna- tak jak z bajki wyśniona królewna!

KOPCIUSZEK:

Królewiczu...to tylko złudzenie...

KRÓLEWICZ:

Nie złudzenie, lecz olśnienie!

Już uczuć mych nie odmienię!

Ciebie mieć pragnę za żonę!

Na Twe skronie włożę koronę!

KOPCIUSZEK:

Królewiczu, to zaszczyt nie lada

Każda panna byłaby rada!

Ale ja muszę wracać do miasta, bo już północ bije, dwunasta! (tu: dwanaście uderzeń zegara)

Nie mam chwili do stracenia! Królewiczu- do widzenia!

KRÓLEWICZ:

Nie uciekaj! Zaczekaj! Strażnicy! Dworzanie!

 Zatrzymajcie Ją! A kto Ją dogoni...złoty pierścień ode mnie dostanie!

 

STRAŻNIK II:

Prędzej! Prędzej!

Rozsuńcie się Panie!

Biegnijmy tędy!

Już zbiega po schodach!

Pantofelek zgubiła, pantofelek ze złota!

- zbliżenie na pantofelek?

 

NARRATOR II:

Posłuchajmy, co Herold obwieszcza...

 

HEROLD:

Do rycerzy! Do szlachty! Do mieszczan!

Król Jegomość kieruje orędzie:

"Straż królewska poszukiwać ma wszędzie...

a gdy znajdzie się właścicielka złotego pantofelka...

w otoczeniu dam i rycerzy do pałacu Ją sprowadzić należy!"

 

 

NARRATOR I:

A królewscy strażnicy chodzili od ulicy do ulicy...

Szukali, gdzie ta nóżka niewielka, która do złotego pasuje pantofelka.

 

Przyszli wreszcie do mieszkania macochy, 

a córeczki w jedwabne pończochy stopy swe przystroiły

i w złoty pantofelek pchają z całej siły.

Lecz na nic to się zdało, bo wybranka królewska miała stopkę bardzo małą.

 

 

NARRATOR II:

 

Strażnicy ruszyli dalej, przy kuchni się zatrzymali...

 

 

MACOCHA :

Wchodzić tam nie ma po co...

Jest tam domowa służka, nosi imię Kopciuszka.

 

STRAŻNIK II:

Czy to służka, czy szlachcianka bez skazy,

my spełniamy królewskie rozkazy.

 

KOPCIUSZEK:

Ja -Panowie- sierota...gdzie mi do pantofelka ze złota?

 

 STRAŻNIK I:

Nie możemy Ci Panienko wierzyć, 

musimy pantofelek przymierzyć. 

STRAŻNIK II:

A to Ci niespodzianka!

Nic to - Ty jesteś królewska wybranka!

Pantofelek leży jak ulał!

Pójdziesz z nami,Panienko, do króla!

 

HANECZKA-CÓRECZKA:

-Mamo! Ja się , chyba, zabiję!

 

KASIEŃKA-CÓRECZKA:

-Mamo, ja tego nie przeżyję!

 

MACOCHA:

Świat się kończy, daję słowo!

Nasz Kopciuszek zostanie królową!

 

 

(rozlegają się fanfary)

HEROLD:

Jego Królewska Mość, wszem i wobec obwieszcza, 

tym z bliska i tym z daleka...

Nadszedł kres wszystkim smutkom!

Król wyprawia wesele huczne, a Was wszystkich zaprasza na ucztę!

 

Wołają uczestnicy wesela (kto chce):

MŁODA PARA NIECH ŻYJE! NIECH ŻYJE! NIECH ŻYJE!

 

KOPCIUSZEK:

Pobłogosław mnie Pani Matko, bo za chwilę już będę mężatką.

Nie gniewajcie się na mnie siostrzyczki, podaruję wam złote trzewiczki.

I z wszystkich Was uczynię królewskie ochmistrzynie.

KRÓLEWICZ:

Spiesz się, spiesz mój Kwiatuszku, nie ma czasu, niestety...

Trzeba zamknąć drzwi od karety i zakończyć bajkę o Kopciuszku...

 

NARRATOR I:

tekst zakończeniowy...- zgodnie z umową wymyślony... dziękujemy!

 

 To cała treść bajki " O Kopciuszku " w oparciu o utwór J. Brzechwy.

 

Pozdrawiam serdecznie:) BB

P.s.
Filmiki przesyłamy na grupę "KopciuszeK" (WhatsApp) -do dnia 10.06.2020- dziękuję:)

 

Zaproszenie do teatralnej grupy "KOPCIUSZEK"-na  WhatsApp :)

 

Kochani :)

Dzień - 18 maja 2020- data niezapomnianej  100 ROCZNICY URODZIN JANA PAWŁA II

i dla nas przedszkolaków - małych artystów z teatrzyku "BZIK"- szczególny dzień:)

Na pewno, ten dzień szczególnie zapamiętamy:)!

Zaczynamy przygotowania do bajki- filmu: "Kopciuszek":)!

 

Kochani Rodzice artystów z teatrzyku "BZIK" :)!

Zaczynamy od przydziału ról i potwierdzeniu o przyjęciu roli aktorskiej poprzez informację telefoniczną do grupy "KOPCIUSZEK".

Proszę napisać na nr telefonu administratora:  577 910 802 -to bardzo ważne, by przyjąć zaproszenie do teatralnej grupy "KOPCIUSZEK"- na WhatsApp:)

 

W bajce- filmie określiłam role dla dzieci i dla dorosłych:)

Proszę o wyrażenie zgody ( lub jej brak) w wiadomości wysłanej na nr : 577 910 802 :)

Proszę o zgodę ( lub brak zgody ) na uczestnictwo w projekcie amatorskiego filmiku- bajki "Kopciuszek"- w możliwie najszybszym terminie:)

19.05.2020. zaczynamy poznawać role do wyuczenia, by z końcem roku szkolnego film - bajka "KOPCIUSZEK"  był do obejrzenia:)

Dzisiaj miłego świętowania:), gdyby nie to, ze tyle jesteśmy w domu... teatrzyk "BZIK" byłby na żywo na zakończenie roku szkolnego 2019/2020.

Ale... cieszmy się, że jesteśmy zdrowi, i trzymajmy się rodzinnie razem:)!

Pozdrawiam serdecznie:)

Czekam na przyjęcie zaproszenia- to grupa "KOPCIUSZEK"- tylko do zadania specjalnego: zrobienia niepowtarzalnego przedstawienia internetowego:)

Buziaki do paki;) Basia Buchacz

 

Kochani, minął miesiąc przygotowań do filmu-bajki "Kopciuszek"- serdecznie dziękuje wszystkim, którzy z wielkim zaangażowaniem przyczynili się do stworzenia czegoś niepowtarzalnego:)

Cieszę się, że jesteśmy razem:)! Niebawem poznamy całość przedstawienia, a wszystkich aktorów zapraszam dnia 30.06.2020 w godzinach : 10:00- 15:00- do przedszkola- na indywidualne pożegnanie z tegorocznym teatrzykiem "BZIK". Pozdrawiam:)

 

 

 

 

 

 

 

 

Teatrzyk "BZIK"

 

Oferta edukacyjna naszego przedszkola uwzględnia zapotrzebowanie środowiska oraz obejmuje działalnością opiekuńczą, wychowawczą i dydaktyczną wszystkie obszary i formy pracy przedszkola.

W koncepcji na lata 2017-2022 szczególne ukierunkowanie pracy przedszkola planuje się na działania artystyczne realizujące dwa główne cele wychowania przedszkolnego, jakimi są :
-  (priorytetowe) -wspomaganie dzieci w rozwijaniu uzdolnień oraz kształtowanie czynności intelektualnych potrzebnych dzieciom w codziennych sytuacjach i dalszej edukacji oraz
- wprowadzenie dzieci w świat wartości estetycznych i rozwijanie umiejętności wypowiadania się  poprzez artystyczne formy (muzykę, taniec, śpiew, małe formy teatralne,  sztuki plastyczne), dając szanse pełnego rozwoju i samorealizacji indywidualnych pasji wychowanków. 

Cele powyższe dotykają w sposób odpowiedni dla wieku przedszkolnego obszar wychowania przez sztukę. Jedną z form takiego wychowania są działania teatralne, w których dziecko kończące edukację przedszkolną staje się widzem i aktorem, przygotowanym do podejmowania chęci i starań odgrywania ról w zabawach parateatralnych.

Dzięki powyższym wytycznym pracy przedszkola rodzi się  hobbistyczny pomysł utworzenia  w grupie popołudniowej teatrzyku o autorskiej nazwie „BZIK”. Teatrzyk „BZIK” to ,w zamierzeniach inicjatorki, nowatorska forma recytatorska wierszyków przeznaczonych dla dzieci oraz autorskich wierszy stworzonych przez dzieci przedszkolne, które spisane zostaną w albumie literackim zwanym „Bajkową Księgą Poetów”.

„BZIK” jako innowacyjny teatrzyk przedszkolny, w swych założeniach posługiwać się będzie mimiką, gestem i ruchem scenicznym, tym samym wpływając na rozwój mowy dziecka oraz właściwy przekaz wartości estetycznych potrzebnych w codziennych relacjach interpersonalnych w środowisku zarówno przedszkolnym ,jak i społecznym.
Treści wierszy i utworów przeznaczonych dla dzieci, m.in. najbardziej znanych w polskiej literaturze „dziecięcej” poetów: Jana Brzechwy i Juliana Tuwima, otworzą okno na samodzielne podejmowanie działań twórczych w przedstawieniu wizji myślenia, rozumowania, wyobraźni i jedynej niepowtarzalnej ekspresji przedszkolnego dziecka.
„Teatralne” działania wychowanków, ponadto, wzbogacą współpracę przedszkola z rodzicami oraz kulturalnym lokalnym środowiskiem artystycznym. Być może, całe rodziny będą angażować się  w działalność artystyczną swoich dzieci na rzecz poprawności językowej u dziecka oraz określania postaw i prawidłowych zachowań w środowisku wychowawczym.

Teatrzyk „BZIK”, ma stać się też furtką w wymianie doświadczeń artystycznych nauczycieli z przedszkola i spoza przedszkola. Wzajemne uczestnictwo w przedstawieniu efektów pracy dzieci to kolejny krok w osiągnięciu pełnej gotowości dziecka do podjęcia edukacji w szkole podstawowej.
Przedszkole „Bajka” -przedszkole „artystyczne”- przedszkole bez regionalnych barier językowych, to przede wszystkim kultywowanie u „milusińskich’ poprawnej polszczyzny w wierszach dzieci, by oddać należne miejsce pięknej mowie polskiej. 
Artystyczne działania dzieci, mogą sprzyjać w odkrywaniu przez wychowanków przedszkola osobistych pasji oraz talentów rozwijanych w ich przyszłym codziennym życiu.
Nowożytny język obcy, także może znaleźć upust artystyczny we współpracy z nauczycielami języka angielskiego, wszak szekspirowskie :„Być, albo nie być? ” i dla wychowanka- to wyjątkowe zadanie dziecka -absolwenta przedszkola.
Być może, przedszkolne zalążki aktorskie, sięgną kiedyś „desek scenicznych” w  teatrze polskim, europejskim, światowym?
Z najlepszymi życzeniami dla dzieci w realizacji własnych zainteresowań

założycielka teatrzyku „BZIK”-mgr Barbara Buchacz